Przedszkole w Dąbrówce? Bedzie nowe i gdzie?
Czy ktos się orientuje na jakim etapie jest obecnie planowanie nowego przedszkola w Dąbrówce? Linea jak czytam na ich stronie oddała gminie grunt i projekt na ten cel (zresztą zrealizowany już w Skórzewie) na swoim osiedlu, a Nickel jak niedawno słyszałam, chce budować swoje przedszkole po drugiej stronie Poznańskiej - u siebie... To w końcu gdzie ono będzie? A może będą DWA?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by dodać swój komentarz



Kategorie



Co do przedszkola po stronie Nickla to nie znam żadnych dokładnych informacji.
Jeśli chodzi o prezentowane w planach dewelopera Linea przedszkole, to owszem istnieje określona lokalizacja i projekt. Niestety budżet gminy Dopiewo nie zakłada w najbliższych latach zbudowania tego przedszkola zatem pozostaje ono tylko na papierze. Poniżej zakładana lokalizacja (obok nowo budowanej szkoły):

Szkoda że mamy taką beznadziejną gminę że nic nie robi.
Przedszkole jest bardzo potrzebne w Dąbrówce, dlaczego Go nie ma być?
Mówienie, że gmina nic nie robi, to oczywiste uproszczenie. Jeśli nie tylko w bieżącym budżecie, ale także prognozach na kolejne lata kasy ani widu ani słychu, to chyba nie zakładasz że przedszkole powstanie np. w trybie czynu społecznego
Jeśli nie ma kasy, to pozostają dwie opcje: pozyskiwać środki do budżetu i/lub budować przedszkole w formie partnerstwa publiczno prywatnego (przykład: Komorniki).
Jeśli chodzi o ostatni rok pracy urzędu gminy pod kątem pracy związanej z uzyskaniem w bliższej lub dalszej przyszłości dodatkowych dochodów to owszem, był okropny marazm i zastój przy jednoczesnym zwiększaniu wydatków na administrację.
Co do formy PPP to na początku kadencji obecna pani Wójt Zofia Dobrowolska mało pozytywnie wypowiadała się o tej formule (pojawiła się dyskusja odnośnie basenu w Skórzewie). Myślę, że bieżąca sytuacja i realia finansowe skłonią zarówno wójt jak i radnych do podjęcia czynności w celu jak najszybszego powołania kolejnego przedszkola publicznego w partnerstwie z prywatnym podmiotem. Jak zwykle szkoda, że trzeba było czekać do prawdopodobnych protestów i ogólnej zawieruchy zamiast inicjować odpowiednie działania już dawno. Zamiast wykonania analizy oświaty na początku kadencji pani wójt wolała zamawiać quasi-audyt i toczyć prywatną wojenkę z radnymi.
szkoda