Odśnieżanie i piasek na ulicach Dąbrówki
W tym roku nasza gmina wyjątkowo aktywnie posypuje ulice piaskiem. Dzisiaj po raz kolejny w tym sezonie posypywacz przesadził. Niewielkie sobotnie opady śniegu, który zresztą do południa sam się roztopił, spowodowały to, że ktoś przed moim domem usypał wręcz piaskownicę. Rozejrzałem się po osiedlu i dookoła widzę posypane obficie piaskiem drogi. Nasuwa mi się pytanie: czy gmina nie ma lepszych pomysłów na wydawanie pieniędzy? Dlaczego dróg się nie odśnieża a posypuje piaskiem bez opamiętania? Dlaczego sterty piasku nigdy nie są sprzątane po zimie? W mojej ocenie to niegospodarne zarządzanie i wyrzucanie pieniędzy w błoto. Jedyny efekt to brudne zabłocone ulice osiedla Linea, z wątpliwą poprawą bezpieczeństwa.
Czy tylko ja mam takie spostrzeżenia?
Marcello
- Zaloguj się lub utwórz konto, by dodać swój komentarz






Sypią źle, nie sypią też. Pamiętaj, że w tym roku zima jest łagodna więc na sam widok śniegu odśnieżają bo mają zapewne straty z tego powodu. Osobiście wolę sytuacje taką jak w tym roku niż nie odśnieżone drogi jak w zeszłym. Co do sprzątania po zimie, to może w twoim rejonie nie usunęli piasku, ale na osiedlu Nickla w zeszłym roku piasek zniknął po zimie.
Może po prostu lepiej odśnieżać a nie posypywać piaskiem bez opamiętania.
Marcello
Lepiej jak posypią zbyt dużo,wolę to niż ślizgawicę...
Zrobiłem dzisiaj spacer po uliczkach w Dąbrówce i faktycznie jest posypane piaskiem, ale moim zdaniem elegancko wcale nie dużo tylko delikatnie - nic tylko pochwalić gminę za prawidłowe działanie!
Niby tak ale: po opadach miękkiego i kopnego śniegu drogi powinny być odśnieżone a dopiero w przypadku gołoledzi - posypane piaskiem. Samochody mają w większości opony zimowe i na śniegu sobie poradzą. Gorzej jest na chodnikach bo tam niczego nie uświadczysz. Dlatego uczucia mam mieszane.
Od pewnego czasu z dużym zaciekawieniem obserwuję aktywności związane z utrzymaniem dróg osiedlowych w Dąbrówce. Już przyzwyczaiłem się do tego, że drogi sporadycznie są odśnieżane ale posypywane piachem bez opamiętania. Dziś rano mnie już zupełnie zamurowało.
Piękna pogoda, bez opadów +5 stopni a drogi naszego osiedla znów obficie posypuje traktorzysta. Pofatygowałem się na dół i pytam pana traktorzystę czy nie ma wrażenia, że to głupie sypać piach w taką pogodę. A on przyznał mi rację ale dodał - takie mam polecenie od przełożonych.
Czy nikt w gminie nie może pomyśleć o tym aby środki na odśnieżanie wydawać mądrzej?
Czy kontrakt na odśnieżanie musi być tak skonstruowany, że wynagradza za ilość posypań niezależnie od potrzeby?
Może zaoszczędzone w ten sposób środki można było by wydać na sprzątanie ulic po zimie?
Z dreszczem emocji będę śledził dalej poczynania traktorzysty. Kto wie czy w lipcu lub sierpniu nie posypie
3 marzec....wcześnie rano, -2, na rondkach przy obwodnicy poślizgi...zero piasku