Jesteś wBlogi / Blog: Radosław Przestacki / Co by tu jeszcze... zniepełnosprawnić, Panowie (i Panie)

Co by tu jeszcze... zniepełnosprawnić, Panowie (i Panie)


Radosław Przestacki - Data publikacji 8 listopad 2011

Wczoraj w rocznicę Rewolucji Październikowej miałem okazję uczestniczyć w konferencji dotyczącej „Kwestia niepełnosprawności jako problem społeczny”. Już samo słowo „problem” zostało użyte niefortunnie. Pejoratywnie. Lepsze było by użycie słowa „wyzwanie”. Ale to jeszcze nie rewolucja.

Pomimo że obecna była większość radnych Gminy Dopiewo, UG nie raczył tego odnotować, co dobitnie widać w relacji (link), to warto było być od początku do końca tej konferencji. Temat sam w sobie interesujący, ponieważ dotyczy już ok 15% społeczeństwa (dla Gminy Dopiewo dotyczy on ok. 3 tys. osób, czyli tyle ile liczy samo Dopiewo). Przyczyną zwołania konferencji jest powołanie przez Prezesa Bogdana Maćkowiaka w Konarzewie Zakładu Aktywności Zawodowej w byłym budynku Vitalii. Jest to pierwszy w powiecie i 10-ty w województwie ZAZ. Ma on być tworzony przy współudziale 4 gmin Buku, Dopiewa, Komornik i Stęszewa. I gdyby na tym poprzestać wyszedłby ciekawy pomysł na przygotowanie osób niepełnosprawnych do samodzielnego życia w społeczeństwie.

Jednak rzeczywistość organizacyjna konferencji nie tylko mnie przyprawiła o zażenowanie, ale było mi wstyd przed samorządowcami z sąsiednich gmin o sposób „przygotowania tej szopki” – słowa komentarza jednego z burmistrzów.

Okazało się, że jednym z punktów konferencji miało być podpisanie porozumienia pomiędzy 4 samorządami o współfinansowaniu projektu w Konarzewie. Zaczęło się niewinnie od wpadek powitalnych, kiedy mylono kolejność ważności zaproszonych gości. Po raz kolejny okazało się (wcześniej byłem świadkiem wpadek przy wizycie gości z Francji), że tzw protokół dyplomatyczny w UG to coś, co nie jest istotne. Aż boję się pomyśleć, co to będzie, jak kiedyś przypadkiem w naszej gminie pojawiłby się Prezydent, Marszałek Sejmu, Senatu i Premier? (tutaj zagadka kogo by pominięto podczas prezentacji?). Tak ważni goście zostali oczywiście posadzeni w trzecim-czwartym rzędzie, aby widocznie „sodówka” nie uderzyła im do głowy…

Jednak najlepsze dopiero było przed nami. Okazało się w kuluarach, że burmistrzowie Buku i Stęszewa oraz wójt Komornik zostali zaskoczeni tym, że ma być podpisane jakieś porozumienie. Nikt z UG Dopiewo nie pofatygował się, aby uprzedzić o tym fakcie zaproszonych gości i wysłać im projekt porozumienia do konsultacji. Proszę mi wierzyć, że budziło to ogromne zażenowanie nas radnych jak mecenas Kublicki biegał za burmistrzem Stanisławem Filipiakiem z Buku, próbując go nakłonić do podpisania tego napisanego na kolanie porozumienia. Burmistrz tak się tym wściekł, że zabrał swoje rzeczy i wyjechał z konferencji, rzucając na odchodne, że teraz jak budżet jest już domknięty na rok 2012, to ktoś (ZD) się budzi z letargu, w którym tkwił od marca. Bo wtedy były pierwsze rozmowy na temat zawiązania porozumienia. On bez przedyskutowania tego ze swoimi radnymi nie będzie podpisywał świstka papieru. Burmistrz Stęszewa Włodzimierz Pińczak w rozmowie ze mną był mniej emocjonalny. Posumował to krótko „w tej szopce nie mam zamiaru uczestniczyć”. Na dowód pokazał mi treść porozumienia i powiedział: „Jak Pan z tego wyciśnie otoczkę to nawet złotówka nie pozostanie”. Dlatego po przerwie lunchowej też już go nie zobaczyliśmy na Sali konferencji. Obu burmistrzów wkurzyło też to, że od marca UG Dopiewo na czele z Panią Wójt nie byli w stanie przygotować kosztorysu wydatków I etapu powstania Zakładu Aktywności Zawodowej. I jeszcze jeden obraz traktowania „interesantów”-włodarzy sąsiednich gmin. Pani Wójt ustaliła na jednym ze spotkań spotkanie wyjazdowe w Konarzewie. Jakież było zdziwienie burmistrza Pińczaka, kiedy pojawił się na takim wyjazdowym spotkaniu i pocałował zamknięte drzwi. Żaden dział promocji ani nawet osobisty asystent nie byli łaskawie wytłumaczyć zaskoczonemu włodarzowi Stęszewa, że jak Pani Wójt rzuca termin spotkania to jeszcze nie oznacza, że ona na nim będzie. Aż boję się wyobrażać sobie, co przechodzą potencjalni inwestorzy...

Tylko wójt Bogdan Broda wytrwał do końca, ale tylko dlatego, że przekonywał nas radnych, że warto wesprzeć projekty budowy wiaduktów na Kolejowej i Grunwaldzkiej. Przy okazji obnażył zdolności negocjacyjne naszej Pani Wójt, która dała sobie wcisnąć 12% wydatków tego zadania inwestycyjnego. Wystarczyło stanowisko naszej Rady, że nam na tym nie zależy, a wójt Komornik dorzuca wybudowanie odcinka drogi od Kolejowej wzdłuż torów do granicy naszej Gminy z Poznaniem. A to tylko kuluary, a nie stół negocjacyjny…

głos zabrał Tadeusz Synoracki, kierownik Zakładu Aktywizacji Zawodowej "Niezpominajka" w Gołaszewie, który podzielił się z uczestnikami swoimi doświadczeniami, stwierdzając, że z poparciem samorządowców 4 gmin inicjatywa stworzenia centrum w Konarzewie powinna się udać

Sprawozdawca UG w tej relacji zapomniał też dopisać, że Pan Synoracki (Przewodniczący Rady Powiatu Wągrowieckiego – pewnie dlatego jako jedyny zauważył, że na Sali jest Przewodnicząca Rady Gminy) dziwił się dlaczego samorządy nie wystąpiły do Urzędu Marszałkowskiego, do Powiatu no i przede wszystkim po środki unijne oraz z PFRONu. Widocznie ktoś uznał, że łatwiej wydawać swoje niż wyżebrać cudze finanse… i pomimo że nie ma jeszcze zgody Rady Gminy Pani Wójt już zdecydowała, że jeden etat w ZAZie będzie utrzymywać ze środków na wynagrodzenie urzędników dopiewskich… Nie swoje łatwiej się rozdaje.

Te fakty jeszcze bardziej mnie przekonały, że Pani Wójt posiada wolę współpracy. Jest tylko jeden warunek – druga strona bezwzględnie musi akceptować warunki Zofii Dobrowolskiej. Co tam kompromis. Przecież „SIŁA ZANIKU (o pardon ROZKWITU)” ma takie fajne pomysły, to co tu jeszcze ustalać? „Ja tu rządzę i wara mi cokolwiek wytykać” takie główne motto przebija się z prawie rocznych rządów Zofii Dobrowolskiej na stanowisku Wójta Gminy.

Niestety nasza gmina zaczyna być pośmiewiskiem wśród sąsiednich samorządowców. I żadne metody 5S oraz hasła ROZKWITU tego niestety nie zmienią. Co najwyżej wpędzą naszą Gminę w taką izolację, jak Korea Północna lub Kuba. Prawda jest okrutna – wygranie wyborów nie nadaje automatycznie umiejętności rządzenia. A podsumowaniem mojego felietonu niech będzie następująca piosenka niech będzie, że tylko Panowie są do tego zdolni Wink

Tak wyglądała konferencja w oczach kobiety, czyli niezauważonej Przewodniczącej Rady Gminy http://www.gasiorowska.pl/post/12529608494/konfere...

Widzę, że siła wstydu zaczyna się coraz bardziej kumulować i roznosi się na zewnątrz. Znajoma z UG Komorniki dzisiaj opowiadała, że mają ubaw z Dopiewa na całego. Mi jakoś nie jest do śmiechu bo coś trzeba z tym nieudacznictwem zrobić gdyż sytuacja w naszym urzędzie robi się naprawdę nie tyle groteskowa co po prostu groźna.

We wpisie na blogu Przewodniczącej znajduje się link do prezentacji pana Frąckowiaka. Myślę, że warto się z tym zapoznać aby mieć choć blade pojęcie co to w ogóle jest Zakład Aktywizacji Zawodowej.

Wracając zaś do relacji radnych: Mi też jest wstyd za nasz urząd. Czy to już jest jakaś choroba czy co? I to jeszcze w przypadku tak wrażliwych kwestii jak niepełnosprawni. Po tym jak pan Mendrala pisał bzdury w Czasie Dopiewa o nogach mieszkanki naszej gminy już mogę sobie wyobrazić jakie brednie pojawią się w następnej samorządowej tubie o konferencji będącej tematem tego wątku.

Czy są jakieś granice tego chocholego tańca? Bo mnie już zaczyna ta sytuacja wkurzać. W kampanii wszystko wiedziała, a teraz jakaś jedna WIELKA prowizorka... Przecież za kaprys rządzenia Pani Wójt zapłacimy wszyscy. A ona zachowuje się jak typowa nauczycielka, która mówi dzieciom, że na 6-kę umie Pan Bóg, nauczyciel na piątkę, nieliczni uczniowie na czwórkę, a cała pozostała "miernota" to trójkowicze i dwójkowicze... Komentarz chyba zbyteczny

To co czytam tu i na blogu M. Gąsiorowskiej to jest szok. Oszczędzę sobie i innym komentarza w tej sprawie gdyż jedno słowo "wstyd" raczej wystarczy.

Pani Wójt z pewnością to przeczyta, więc mam prośbę do pani Dobrowolskiej:
- proszę przeprosić w imieniu swoim i urzędników samorządówców z sąsiednich gmin za takie potraktowanie
- proszę wyciągnąć konsekwencję wobec tych pracowników urzędu, którzy poprzez swoją niekompetencję doprowadzili do tak kuriozalnej sytuacji
- proszę w mediach urzędowych nie ściemniać i nazywać rzeczy po imieniu, a nie robić mieszkańcom wodę z mózgu
- proszę zabrać się do rzetelnej pracy

Jako szary mieszkaniec Dąbrówki z góry dziękuję.

"A więc wojna..." tymi słowami spikera polskiego radia z 1 września 1939 można krótko skomentować to co się działo wczoraj w najważniejszym gabinecie naszego urzędu.
I te żale w stylu: "Myśmy tyle wysiłku włożyli w tę konferencję, a oni tak nas obsmarowali".
Odpowiedź sama ciśnienie się na usta: Za niekompetencję i za chaos organizacyjny, Pani Wójt. Nawet jeżeli w tym niewiele Pani zawinila, to odpowiada Pani za całą pracę urzędu.

http://www.youtube.com/watch?v=3wHOduShfvQ

Czołem Wiktor, dawno coś nie pisałeś na forum, czyżby nie było o czym? Smile Wracając do tematu - piszesz, że Ci na górze żalą się w stylu Myśmy tyle wysiłku włożyli w tę konferencję, a oni tak nas obsmarowali. Nie rozumiem tutaj dwóch rzeczy: jakiego wysiłku i co to znaczy obsmarowali. Wkładanie wysiłku w zrobienie dobrej miny do złej gry to porażka podstawowa nr 1. A termin 'obsmarowanie' wobec informacji o tym, że wójtowie i burmistrzowie zostali potraktowani jak jakieś pachołki i wszystkim dookoła jest nieprzęciętnie wstyd - to jest porażka nr 2.

Czy nasza wójt tak pojmuje swój urząd, że to jest jedynie wzajemne robienie złośliwości i wojenka z radnymi? A gdzie w tym wszystkim jest GMINA? O tym podstawowym składniku pani wójt zdaje się zapominać. Zapewne jest teraz wściekła i pała nienawiścią do radnego Przestackiego i przewodniczącej Gąsiorowskiej. Zapewne na kolejnej sesji będzie kolejny pokaz niechęci, być może znowu nie udostępni jakichś dokumentów lub będzie robić trudności. Być może znów skarbnik "zapomni", "nie zdąży" lub "pomyli" tabelki przy uchwalaniu budżetu na 2012 rok przez co powstanie chaos, a pani wójt pewnie wówczas powie, że radni utrudniają jej pracę bo nie chcą w ciemno głosować za niewiadomo czym.

Portret użytkownika Radosław Przestacki

Pawełku,

Twoja intuicja mnie zadziwia. Tak mamy już pierwszy sygnał od Pani Wójt, że nie udostępni nam wykazu uwag zgłoszonych rok temu do projektu Studium, a które ona rozpatrzyła pozytywnie. I teraz uzasadnienie - "nie udostępnię, bo brak jest sprzyjającej atmosfery."
Mój komentarz - Bąka któryś radny puścił w obecności Pani Wójt?

Nie czuję w sobie zdolności prorokowania Wink ja tylko wyciągam wnioski z obserwacji życia lokalnego. Z tego co pan pisze panie Radny to moja teoria się sprawdza: zapowiada się problem ze studium, a co będzie dalej? ZD zachowuje się jak obrażalska panna z humorami a nie jak wójt. Jaka jest recepta na tę chorą sytuację?

Portret użytkownika Azazello

Przepraszam że głowowałem na Pania Dobrowolską! Już nie popełnię tego błędu!

Azazello,

nie przejmuj się, Stary. Popełnić błąd nie grzech. Tkwić w błędzie, to dopiero poruta i grzech niewybaczalny. Jesteś pierwszy "skruszony" Smile
Zostało jeszcze 2896 do przetarcia oczu.
http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/300000/302105....

Faktycznie jakiś problem z tym studium jest http://www.gasiorowska.pl/

Siedział Pan przyczajony i knuł aż wreszcie wystrzelił Pan z grubej rury.
Właściwie to powinien Pan się nazywać Desperacki. Wydaje się Panu, że zna się na wszystkim i wszystko wie lepiej jednak można powiedzieć, że przegrał Pan dwukrotnie wybory, w karierze zawodowej nie osiągnął Pan żadnego spektakularnego sukcesu (znam kulisy Pańskiego odejścia z poprzedniej pracy) a w życiu prywatnym - no cóż, wszyscy wiemy.
Rozumiem, że chciałby Pan mieć swoje pięć minut i w tym celu stworzył Pan ten swój pseudo klub i od pierwszej sesji stara się Pan coś udowodnić pociągając po cichu za sznurki. Blog "niezauważonej" Gąsiorowskiej to przecież także jedna z Pana inicjatyw.
Chciałbym, aby podzielił się Pan z nami tym co chciałby Pan nam wszystkim zafundować gdyby doszedł Pan do władzy ? Szczególnie mam na myśli Pańskie powiązania z różnymi instytucjami deweloperskimi, nie tylko tą od czerwonej galanterii damskiej. Czytałem, że jeden z deweloperów "bezinteresownie" ufundował radnemu Przestackiemu nagrody w konkursie połowu dorsza ?
Cytował Pan na tym forum Biblię tymczasem zachowuje się jak faryzeusz.
Jestem zdumiony, że radni dawnego wójta dają się manipulować takiej miernocie.

Twój komentarz kocurze jako żywo przypomina mi paszkwil przedwyborczy sprzed roku
http://img132.imageshack.us/img132/6003/trzeci.jpg
Jak już brakuje argumentów to niektórzy muszą zejść do niskiego poziomu i powołują się na życie osobiste przeciwnika. Wyciąga się także tzw. brudy i haki.

Proponuję kocur wysil się i napisz coś na Przestackiego co tyczy się sfery publicznej i działalności jako radnego dla gminy, bo jeśli mnie oczy nie mylą to rozmawiamy tutaj o kompromitacji urzędników z dopiewskiego urzędu.

Portret użytkownika Radosław Przestacki

Kocurku,

rozbawiłeś mnie do łez. Masz chyba kompleks Przestackiego. Współczuję. Jest na to jednak rada. Jak to nie pomoże, to pozostaje już specjalista od nóg.
Chętnie poznam tajne kulisy własnego odejścia z poprzedniej pracy. Bo dotychczas wydawało mi się to zwykła zmiana miejsca pracy.
5 lat temu nie wygrałem wyborów to fakt - ale żeby je przegrać musiałbym coś stracić. Ja startowałem od zera, aby dotrzeć do 40%. To co tutaj przegrałem, kocurze?
Rok temu - szkoda się rozpisywać. Wszyscy znają tę historię.
Co do sukcesów. Dla jednego dużym sukcesem będzie przejście przez ulicę bez uszczerbku dla ciała, dla drugiego rozkwaszenie komuś facjaty. Dlatego zdefiniuj, kocurze, co Ty uważasz za sukces. Wówczas możemy polemizować.
Moje powiązania z deweloperami. Gdybym w miejscu pracy sprzedawał pietruszkę, to zarzucałbyś mi powiązania z rolnikami. Zmartwię Cię, sprzedałem do tej pory kilkadziesiąt milionów kredytów hipotecznych, z czego w tym roku ponad 20 mln. To z kim mam mieć kontakty?
Moi poprzednicy już nam zafundowali - niespotykany rozwój budownictwa mieszkaniowego. Efekt - w 2025 nasza gmina może liczyć 45-50 tys. mieszkańców. Jedyne co mogę zrobić, to spróbować z innymi radnymi wyznaczyć takie kierunki rozwoju budownictwa mieszkaniowego, aby centrum gminy nie zakorkowało się jeszcze bardziej.
O sponsorze I Mistrzostw Gminy Dopiewo sam napisałem w Gońcu Dopiewskim. Ja nie ukrywam żadnych dokumentów i nie wymagam podpisywania niezgodnych z prawem lojalek, aby dopuścić kogoś do informacji
O życiu prywatnym nie piszę, bo sam Pan napisałeś, że wiadomo Smile
Jeżeli chcesz ze mną dyskutować to na fakty, a nie na ogólniki. I to z życia gminy. Bo ja nie pytam Ciebie o doświadczenia na zmywaku w Londynie.
W przeciwnym przypadku będę zmuszony Ciebie ignorować, bo nawet szkoda Cię prosić na stronę, jak Wielkiego Galw...

Wójt Gminy Komorniki to Pan JAN BRODA, a nie jak napisał pan Przestacki Bogdan.

Portret użytkownika Radosław Przestacki

Pani Beato,

ma Pani rację. Pomyliłem się. Pana Wójta Jana Brodę przepraszam za zmianę imienia.

na zmywaku w Londynie to chyba pracował jedynie asystent babci Zosi Czyżby pan Przestacki miał jego na myśli? A tak przy okazji asystenta - jego nazwiska ani takiej funkcji nie znajdziemy na stronie BIP aktualizowanej latem tego roku. Co jest kolejny tajny sprawa? A może on już nie pracuje?

Portret użytkownika Radosław Przestacki

Pisząc o zmywaku chciałem użyć przenośni i wskazać na rynsztokowy język kocura, a nie na konretna osobę. Jeżeli nieopatrznie wskazałem na Macieja, to nie było to działanie celowe. Za przykrości go przepraszam.